Cytryny w domu



Cytryny w domu

W krajach południowych na ulicach, w parkach oraz przydomowych ogrodach można podziwiać drzewa cytrusowe głównie pomarańczowe. Owoce tych drzew nie nadają się do spożycia bowiem ich smak jest bardzo gorzki, ale za to robią bardzo duże wrażenie, zwłaszcza na ludziach z naszego klimatu. Na szczęście na całym świecie cytrusy można uprawiać w pomieszczeniach, również u nas. Moda na cytrusy w mieszkaniach zaczęła się w latach 70-tych, kiedy to profesor Stefan Pieniążek stworzył cytrynę skierniewicką (C.limon), która doskonale nadawała się do uprawy właśnie w domu. Już młode sadzonki obficie kwitną, nawet kilka razy do roku. Ta odmiana ma jeszcze jedną wielką zaletę, mianowicie wydaje bardzo smaczne owoce. W sklepach ogrodniczych czy też w kwiaciarniach pojawiają się głownie cytrusy przywożone z zagranicy. Należą do nich kalamondyna (C.mittis), mandarynka (C. Reticulata). Wart uwagi i zakupu jest kumkwat w doniczce. Jego owoce są bardzo słodkie i nawet nie trzeba ich obierać. Owoce togo cytrusa w wielu krajach używane są do dekoracji bożonarodzeniowych, być może za jakiś czas ten zwyczaj przywędruje również do naszego kraju.

W latach 70-tych zaczęto uprawiać cytrusy w mieszkaniach. Pewien sadownik o wielkim sercu dla roślin oraz wielkiej wiedzy, pan profesor Stefan Pieniążek stworzył odmianę cytryny, która doskonale nadawała się do uprawy w warunkach domowych. Była to tzw. Cytryna Skierniewicka. Dziś rzadko spotykana w kwiaciarniach czy sklepach ogrodniczych. Jeśli chcemy uprawiać cytrusy w domu, a nie mamy zaufania do gatunków oferowanych przez sklep, to od znajomego właściciela owocującego już drzewka cytrusowego, możemy poprosić o sadzonkę.

Kiedy i jak to zrobić?

Najlepiej postarać się o sadzonkę w maju lub czerwcu, ewentualnie na początku lipca. Trzeba uciąć zdrewniały wierzchołek gałęzi z 3 lub 4 liśćmi. Koniec sadzonki należy zanurzyć w ukorzeniaczu. Powinien to być ukorzeniacz dla roślin zdrewniałych lub pół zdrewniałych. Powinniśmy przygotować podłoże dla tej sadzonki z dwóch równych części torfu wysokiego i piasku.

Pojemniki z zasadzonymi cytrusami należy przykryć folią (niezbyt szczelnie) i ustawić w pomieszczeniu o temperaturze 25 stopni. Warto co drugi dzień roślinę spryskać wodą i przewietrzyć tą mini szklarnię. Korzeni możemy spodziewać się po około 8-10 tygodniach. W początkowej fazie rozwoju naszym sadzonkom należy systematycznie obrywać pąki kwiatowe. Kiedy roślina będzie miała 2 lata wówczas możemy pozwolić jej owocować i zawiązywać owoce.

W latach 80-tych kiedy za cytrusami trzeba było stać w kolejkach wiele osób hodowało cytryny w domu. Zdobywało się sadzonkę od kogoś kto miał już udane okazy i z niecierpliwością czekało się na owoce. Dziś moda wraca i coraz częściej w kwiaciarniach i sklepach ogrodniczych pojawiają się cytrusy w doniczkach. Szczególnym sentymentem hodowcy darzą te egzemplarze, które udało się wyhodować od pestki. Choć uprawa z nasion jest łatwo dostępna dla każdego to jednak wymaga niesamowitej cierpliwości. Nasiona cytrusów szybko tracą zdolność kiełkowania, dlatego pestkę wyjętą z dojrzałego owocu należy szybko włożyć do wilgotnego podłoża. Podłoże powinno składać się z dwóch równych części torfu i piasku. Doniczka powinna stać w pomieszczeniu, w którym temperatura nie spada poniżej 23 stopni. Już po miesiącu będziemy mogli obserwować ulistniony pęd. Jeśli cytrusa w doniczce pozyskaliśmy z sadzonki to kwiaty i owoce pojawią się już po dwóch latach, natomiast w przypadku pestki rzecz ma się trochę inaczej. W tym przypadku na pierwsze kwiaty będziemy musieli poczekać kilka, a może nawet kilkanaście lat. Nie mniej jednak roślina przez ten długi czas cieszy oko bowiem szybko rośnie bujnie się zieleniąc. Kiedy już zakwitnie to radości domowników nie da się opisać. W pomieszczeniu czuć intensywny słodki zapach. W następnej kolejności pojawiają się owoce, które swoim ciężarem naginają gałązki ku dołowi. Jeśli owoców jest mało to są one większych rozmiarów. Niektóre cytrusy wyhodowane w domu mają wyborny smak, inne z kolei są gorzkawe z twardą skórą.

Coraz częściej w sklepach ogrodniczych pojawiają się cytrusy w doniczkach. Wydaje się, że moda wraca, ponieważ nasze mamy i babcie też ok. 30 lat temu hodowały w domu cytrusy. Niektóre z większym skutkiem, a inne z mniejszym, ale radość z drzewka, które nie jest często spotykane w naszym klimacie zawsze była ogromna. Coraz częściej w sklepach ogrodniczych i kwiaciarniach możemy spotkać niewielkie doniczkowe cytrusy o długich, nieprzycinanych pędach, które oplatane są na podpórkach z bambusa. W ten sposób tworzą się płaskie wachlarze albo całe drzewko cytrusowe przybiera pokrój kolumnowy. Dzięki temu zwartemu pokrojowi rośliny mają dużo owoców. Doskonale nadają się do mieszkać, ponieważ w ten sposób uformowane nie zajmują dużo miejsca. Drzewka cytrusowe hodowane przez nasze mamy i babcie potrafiły przybierać naprawdę duże rozmiary. Jeśli ktoś miał tzw. „rękę do roślin” to doniczka o pojemności 40 litrów nie wystarczała, a owoce z takiego domowego drzewka cytrusowego biły na głowę swoją wielkością te ze sklepu.

Jeśli ktoś lubi cytrusy to może ich powoli wypatrywać w specjalistycznych sklepach. Na światowych rynkach coraz częściej pojawiają się cytrusy w doniczkach o długich i dość ciekawie uformowanych pędach. Zawinięte są one bowiem wokół podpórek bambusowych, a cechuje je to, że owoców mają dość sporo.

Wymagania cytrusów

Nie trudno się domyślić, że cytrusy potrzebują dużo światła słonecznego. Ideałem byłoby, gdyby rosły pod gołym niebem, ale w naszym klimacie jest to tylko możliwe przez niespełna pół roku.

Przez 3/4 sezonu musi im wystarczyć południowe okno.

W czasie trwania upałów trzeba cytrusy podlewać, ale zalanie korzeni całkowicie jest dla nich szkodliwe.

Zimą natomiast powinny stać w pomieszczeniach gdzie temperatura nie przekracza 10 stopni, a ziemia w donicy powinna być lekko wilgotna. Wtedy dni są krótkie, powietrze suche od kaloryferów a cytrusom żółkną i opadają liście. Dobrym sposobem jest spryskiwanie liści miękką wodą.

Powraca moda na uprawę cytrusów w domu. Nie jest to jednak łatwe zadanie. Prze ok. pół roku dni są u nas krótkie, roślinom brakuje słońca, a powietrze w domu jest suche od kaloryferów. Co zrobić wtedy z cytrusem? Przede wszystkim należy roślinę przenieść do pomieszczenia gdzie panuje dużo niższa temperatura – ok. 10 stopni C. Jeśli ten zabieg nie pomoże, to możemy jeszcze bardziej obniżyć temperaturę, aby cytrus wszedł w stan głębokiego spoczynku do ok. 4 stopni C. Pamiętajmy jednak o tym, aby bryła korzeniowa całkowicie nie została przesuszona. Cytrusa trzeba bardzo umiarkowanie podlewać. W ten sposób nabierze sił do dalszego wzrostu kiedy dni zrobią się dłuższe. Kiedy warunki staną się bardziej sprzyjające trzeb przenieś drzewko cytrusowe do mieszkania i zacząć intensywnie je podlewać. Po dwóch trzech lub tygodniach pojawią się liście, a przy odrobinie szczęścia nawet kwiaty.

Jakie podłoże do cytrusów?

Cytrusy coraz częściej goszczą w naszych mieszkaniach. Złośliwi mówią, że moda wraca, bo przecież nasze mamy i babcie też hodowały, albo przynajmniej próbowały hodować cytrusy w domach. Wtedy za cytrusami stało się w kolejkach, a dziś mamy do nich trochę inne nastawienie. Być może chodzi o to, że nie chcemy jeść żadnych owoców z chemią, w tym również cytrusów.

Z tego powodu warto spróbować, a nuż wyrośnie, zakwitnie i będziemy mieli smaczne cytrusy bez chemii?

Jakich błędów nie popełniać aby hodowla się udała?

Aby cytrusy mogły ładnie rosnąć w mieszkaniu muszą mieć żyzne podłoże. Możemy kupić do tego celu w sklepie ogrodniczym np. ziemię do roślin kwiatowych o lekko kwaśnym odczynie (ph6-6,7).

Nie można zapomnieć o nawozie. Tu również z powodzeniem można wykorzystać nawóz wieloskładnikowy do roślin kwitnących. Młode sadzonki cytrusów znane są z tego, że dość silnie rosną, dlatego co roku wiosną przesadzamy je do nieco większej doniczki. W przypadku starszych egzemplarzy, wystarczy zmienić wierzchnią warstwę podłoża.

A rosną same. Można się również pokusić o wyhodowanie Bonsai z drzewka cytrusowego, ale wtedy nie możemy liczyć na zbyt duże owoce.

Coraz częściej cytrusy można spotkać w mieszkaniach. Nie zawsze jednak wiadomo jak się z nimi obchodzić. Czasami mały niepozorny błąd może drzewku zaszkodzić, tak że już nie zaszczyci nas swoimi owocami.

Czy przycinać cytrusy?

Tak. Trzeba to jednak zrobić o odpowiedniej porze roku. Idealna jest do tego wiosna. Przycinamy tylko te najdłuższe gałązki. Przy silniejszym cięciu można formować korony cytrusów w gęste kule.

Cytrusy i szkodniki

Największy wrogiem cytrusów hodowanych w mieszkaniu są przędziorki. Jeśli na roślinie pojawią się żółte plamy na liściach od spodu to znak, że cytrusa zaatakowały właśnie te szkodniki. Jeśli nasz cytrus jest niewielkiego rozmiaru to przędziorki łatwo zwalczyć. Liście można delikatnie przemyć przegotowaną wodą z Ludwikiem. Następnie liście należy obficie spłukać. Zabieg ten możemy już profilaktycznie wykonać po zakupie cytrusa i przyniesieniu go do domu.

Jeśli mamy większego cytrusa w mieszkaniu to niestety musimy zastosować środki chemiczne. Może to być np. Pyranica, gdyż jest bardzo skuteczna, wystarczy jeden oprysk. Niestety ma on jedną wadę, sprzedawany jest w bardzo dużych opakowaniach.Pyranicę można zastąpić środkiem o nazwie Vertimec. Oprysk należy wówczas wykonać 2-3 razy co 10 dni.Owoce można spożywać po 3 dniach od oprysku.

Dodaj komentarz